Kupuję w...

Projektuję dla Od A do Zet

Projektowałam dla Paper Passion

Projektowałam dla I like challenges

Projektowałam dla Craft Szafy

WYRÓŻNIENIE

Wygrana w Przyda - się

Wyróżnienie w CraftyMoly

Pierwsze miejsce w CraftyMoly :)

Wyróżnienie Top 3

Wyróżnienie na blogu sklepu Ewa

Zwycięstwo AltaitArt

Top 3 Card Mania

Wyróżnienie AltairArt

Wyróżnienie - I Kropka

Zwycięstwo w AltairArrt

Zwycięzca na Craft Fun

Wyróżnienie - Scrapowy Pas Startowy

Wyróżnienie w Craft Szafie

Top 1 w Magicznej Kartce

Top 3 na blogu Scrapgang

12 stycznia 2014

Karteczki dla babci z szablonu od Sandry


Witam Was moi drodzy.
I znów dopadło nas choróbsko. Chorujemy wszyscy bez wyjątku.
Ja jednak nie poddaje się chorobie i tworze, hihi...
Czasem jak mam lenia i nic mi się nie chce robić, dosłownie NIC, lubię sobie pobuszować po necie i poszukać ciekawych blogów.
Niedawno odkryłam blog Sandry - Sandras's Scrapsels, który jest ogromną skarbnicą pomysłów.
Notabene dziwne, że dopiero teraz "wpadłam" i to całkiem przypadkiem na jej "królewskie" wręcz progi.
Sandra ma bardzo dużo kursów na nietypowe i oryginalne kształtem kartki .
Postanowiłam skorzystać z kilku. 
Na pierwszy rzut idzie karteczka w kształcie serca wykonana z  szablonu, który troszkę sobie przerobiłam
(zmniejszyłam falbanki wokół serca).


Do wykonania tej karteczki zainspirowała mnie również Iza, która robi podobne, lecz nie takie same, hihi...
Na koniec muszę dodać, że karteczki są z wizerunkiem pięknych, małych dam Zuzi - którą już zresztą znacie oraz Amelki.









W przypływie weny zrobiłam również karteczki w kształcie kwiatków, na które szablon przygotowałam już samodzielnie, wzorując się kursem Sandry.
Oto i one.







Jutro wrzucę szablon na tą karteczkę, może komuś się spodoba i zechce skorzystać.
Dziękuję Izie za inspirację oraz mamom Zuzi i Amelki, za udostępnienie wizerunku swoich słodkich córeczek.
Przepraszam też za jakość zdjęć, ale z moimi małymi chorowitkami to i tak cud, że coś wyszło.

Kolorowych snów dla wszystkich.
MargoL

Ale gapa ze mnie. Zapomniałam i musiałam edytować.
Digi stemple znajdujące się na karteczkach pochodzą oczywiście od Joli oraz Novinki. 
Dziękuję dziewczyny.


08 stycznia 2014

Kartki dla dziadka


Witajcie.
Były karteczki dla naszych babć, są też i dla dziadków.
Tym razem również skromne i proste. Ale obiecuję sobie, że przy następnych poszaleję hihi







I na koniec równe proste digi stempelki.
Częstujcie się.








06 stycznia 2014

Karteczki na zbliżające się święto Babci.


Kochani.
Zapewne większość z Was powoli zaczyna przygotowywać się do tego pięknego i bardzo wyjątkowego święta, jakim jest dzień Babic i Dziadka.
Ja w końcu oderwałam się od filcu i wzięłam się za kartki.
Dziś powstały pierwsze dwie. Nie szalałam za bardzo, gdyż karteczki te miały być proste.
Odkryłam też nowy wykrojnik Marianki, z którego zrobiłam kwiatka do karteczki z falbanką.







Na koniec daje w Wasze ręce kilka digi stempelków.
Nie ma żadnego szału, są proste, no ale może komuś się przydadzą.
Uciekam działać dalej, a Wy się częstujcie jeśli chcecie.












Sowy, sówki, sóweczki...


... czyli ciąg dalszy etui z sowami w roli głównej.
Tak się spodobały moje etui i breloki, że powstały kolejne i będą powstawały nowe, nie koniecznie już z sowami.
Tym razem uszyłam etui w bardziej stonowanych, spokojnych kolorach, gdzie prym wiedzie niebieski, zieleń, czerwień oraz brąz. Komplecik składa się z etui na telefon, breloka oraz zakładki na książki.
Dobrze, że są jeszcze ludzie którzy czytają książki.









Odstawiam na razie filc i igłę na boczny tor  - pora wziąć się za kartki na zbliżające się święto babci i dziadka.
Dobranoc.


04 stycznia 2014

Taka tam przygoda z maszyną.


Hej, hej kochani.
Po tym jak uszyłam etui z sowami, dziecko mi spokoju nie dawało i sowy się domagało.
Jedno sowy, drugie kota - kota to ja dostanę chyba z tymi dzieciorkami.
Matka musiała się więc znów z maszyną przeprosić, ale tym razem chyba na dobre, bo strasznie mi się spodobało, hihi...
Miała być sowa dla Jasia, ale w trakcie dostałam weny i postanowiłam poszaleć i wyszła sowa dla Julki.
Jednak jak Jasiek ją dorwał to już oddać nie chce więc mimo płci żeńskiej sowa będzie Jasia.
Zamotane to strasznie hehe

Szyłam ją 3 godz prawie i to moja pierwsza taka poważniejsza  przygoda z maszyną więc proszę się nie śmiać hihi... 
Sowa została od początku do końca przeze mnie zaprojektowana i wykonana. Uszyłam ją ze skrawków materiału, które podarowała mi kiedyś moja znajoma - Paulina. 
Nigdzie chyba takiej nie ma.
W kolejce stoi jeszcze kot dla Julki, no ale ona będzie musiała jeszcze troszeczkę poczekać. Obowiązki wzywają.