Kupuję w...

Projektuję dla Od A do Zet

Projektowałam dla Paper Passion

Projektowałam dla I like challenges

Projektowałam dla Craft Szafy

WYRÓŻNIENIE

Wygrana w Przyda - się

Wyróżnienie w CraftyMoly

Pierwsze miejsce w CraftyMoly :)

Wyróżnienie Top 3

Wyróżnienie na blogu sklepu Ewa

Zwycięstwo AltaitArt

Top 3 Card Mania

Wyróżnienie AltairArt

Wyróżnienie - I Kropka

Zwycięstwo w AltairArrt

Zwycięzca na Craft Fun

Wyróżnienie - Scrapowy Pas Startowy

Wyróżnienie w Craft Szafie

Top 1 w Magicznej Kartce

Top 3 na blogu Scrapgang

13 lutego 2017

Szybka i efektowna przeróbka pudełka na karteczki biurowe - KURS


Witajcie.
Jakiś czas temu, kupiłam w znanym "owadzim" supermarkecie karteczki biurowe w sympatycznym pudełku. Niestety, kiedy wyjęłam całość z folii okazało się, że pudełeczko to jest dość miękkie i marnej jakości. Postanowiłam więc dać mu drugie życie,  z Wami zaś chciałam się podzielić w jaki sposób to zrobiłam. Mój dzisiejszy wpis będzie zatem nie tylko inspiracją, ale również i szybkim kursikiem ;)
Na początku może pokarzę Wam jak wyglądało pudełko przed liftingiem;)


 Jak zdążyliście już zapewne zauważyć wszystkie brzegi pudełka są sfatygowane aczkolwiek tak jak wcześniej wspomniałam pudełko dopiero co zostało wyjęte z folii. Pomyślałam więc, że dobrze byłoby więc przed oklejeniem ścian wszystkie brzegi wzmocnić taśmą washi



 Jako, że pudełeczko ma dość fajne wzornictwo postanowiłam, że nie będę nic kombinowała z jego środkiem  i skupiłam się wyłącznie na jego zewnętrznej stronie. Kolejnym zatem krokiem było wybranie papieru i oklejenie nim ścian. 


Jak zapewne sami zauważyliście wszystkie brzegi są postrzępione, a w dalszej kolejności zostały pociągnięte czarnym cienkopisem.


Do tak przygotowanej bazy przykleiłam tekturki, listki oraz wcześniej przygotowane kwiaty z pianki. I w taki oto sposób powstało zupełnie odmienione, solidne pudełko na karteczki biurowe.



Tak wygląda pudełeczko już z karteczkami w środku.


Prawda że sympatyczne?

Buziaki MargoLa

12 lutego 2017

Podwójne zaproszenia w szarości i błękicie.


Witajcie. Moja twórczość znana jest Wam raczej z bogactwa dodatków i kolorów. Dziś dla odmiany pokażę Wam zaproszenia, które są bardzo skromne. Nie podobne wręcz to do mnie, że w mojej pracowni powstała taka praca. Jednak możecie wierzyć lub nie, są one mojego autorstwa. Wykonałam je na prośbę mojej koleżanki na podwójną okazję jaką miał być ślub oraz Chrzest Święty. Uroczystości odbyły się już dawno, a ja do tej pory nie miałam okazji pokazać zaproszeń. Czynię więc to dzisiaj.



Zaproszenia zostały przygotowane na bazie dwóch arkuszów z  Galerii Papieru. Z racji tego, że  miały być one skromne i delikatne postawiłam na szarości i błękity. Połączyłam więc ze sobą Królową Śniegu z ukrytymi pragnieniami.


Grafikę do zaproszeń przygotowałam sama. Koła wycięłam wykrojnikiem Nellie's, który jest ze mną od samego początku posiadania maszynki, czyli jakieś 4 lata. Pomimo tak długiego czasu użytkowania nic się z nim nie stało, a wycięłam niemało kółek zarówno z papieru jak i filcu. Polecam jego zakup, gdyż cena jest bardzo przystępna, a i jakość jest bardzo dobra.

Na dzisiaj to już koniec.
Widzimy się już jutro - MargoLa


11 lutego 2017

Ślubne życzenia w książce

Witajcie.
Dzisiaj mam dla Was karteczkę ślubną.
Zakochana po uszy w papierach Studia 75 z kolekcji Marzenia Alicji ciągle używam ich w swych pracach nie mogąc się im oprzeć. Sprawdzają się one bowiem idealnie w pracach ślubnych. Są delikatne i bardzo romantyczne.




Użyłam moich ulubionych róż na taśmie firmy Dp Craft, które świetnie się wkomponowały w moją książkę. Miałam okazję wypróbować tego rodzaju taśm z różnych firm i powiem szczerze, że te są jedne z najlepszych. Nie tylko są starannie wykrojone i dokładnie przyszyte do tiulu, ale przede wszystkim powstałe kwiaty są kształtne i bardzo efektowne.



Myślicie, że takie życzenia będą dobrym prezentem na ślub?
Pozdrawiam serdecznie - MargoLa

10 lutego 2017

Sowia modnisia z ficlu


Witajcie.
Jak to mówi moja koleżanka z pracy "Mamy piątek, weekendu początek". I tego się dzisiaj trzymam.
W tym tygodniu nasze DT pracowało z różnego rodzaju zawieszkami, które znajdują się w naszym sklepie. Jak sami więc widzieliście powstało wiele ciekawych prac. 
Ja tym razem poszłam w zupełnie innym kierunku niż moje koleżanki i uszyłam sowę ;)
Zapytacie pewnie, gdzie tu miejsce na zawieszkę?!
I tu Was zaskoczę, ale to za chwilę.
Przygotowując moją inspirację nie grzeszyłam dodatkami ;)
Moja sowa aż się ugina od nich. Może z lekka przesadziłam, ale oj tam - żyje się raz. Poza tym chciałam, żeby była wyjątkowa, bo już wiem komu ją podaruję ;)




Jak sami widzicie sówka jest bardzo elegancka nazwałam ją więc "Strojnisią" ;) W całości uszyłam ją z bardzo miękkiego i dobrej jakości filcu firmy Folia. Użyłam koloru jasno szaregojasno różowego, który zjaduje się pod taśmą z różami, błękitnegopomarańczowego, oraz białego.
Udało Wam się może również zaobserwować, w którym miejscu znalazły się zawieszki ;) Tak, tak... ozdobiłam nimi skrzydełka ptaka.


Chciałabym, abyście napisali czy podoba Wam się takie połączenie materiałów i faktur?!
Liczę na Wasze opinie w tym temacie.

Buziaki MargoLa


09 lutego 2017

Po męsku na czterdziestkę.

Witajcie.
Dzisiaj przygotowałam dla Was kartę męską. Nawet sobie nie wyobrażacie ile  sprawiła mi ona trudności. Najzwyczajniej w świecie raczej nie robię tego typu kartek, a jeśli już to są to sporadyczne sytuacje. Kolejnym wyzwaniem było użycie wykrojnika firmy Crealies. Na prawdę bardzo lubię wykrojniki tej firmy, ale połączenie ich z męską kartką, której zarys miałam już w głowie podniosło poprzeczkę do góry.
Koniec końców powstała nawet sympatyczna kartka urodzinowa, dla Pana, który wkrótce będzie obchodził swoje 40 urodziny ;)



Jak sami widzicie poszalałam z tą kartką totalnie. Znajduje się na niej tyle dodatków, że nie sposób chyba wymienić wszystkich. Powiem tylko tyle, że to była chwila podczas, której tak wiele się zdarzyło :) Możecie się śmiać, ale tak właśnie było. Sama nie wiem jak  to się stało, że powstała taka kartka. 

Jeśli chodzi o papiery to tym razem połączyłam ze sobą dwie firmy Studio 75 oraz UHK Gallery. Chyba musicie przyznać, że fajnie się one ze sobą łączą.


Całość uzupełniają dodatki z tektury. Tym razem użyłam tekturek Snip Art oraz Miszmasz Papierowy.


Jak sami widzicie kartka jest zupełnie nie w moim stylu, aczkolwiek warstwy, które tak uwielbiam pozostały. A może po prostu nie jestem przyzwyczajona do tego typu prac, gdyż rzadko je wykonuje ;)